VOLKSWAGEN LUPO

W związku z tym, że z pokolenia na pokolenie poszczególne modele samochodów "rosną" firma VW zdecydowała się na wprowadzenie do oferty małego auta miejskiego o nazwie LUPO. Było to możliwe dzięki temu, że obecna generacja Polo ma wymiary dorównujące pierwszemu Golfowi, przez co zrobiło ono miejsce dla nowego, małego samochodu. Volkswagen Lupo jest bliźniaczym modelem Seata Arosa, jednak różni się od niego śmielszą, bardziej wyrazistą stylistyką. 
Nadwozie

Niewielki, trzydrzwiowy samochód, jakim jest Lupo najlepiej sprawdza się w jeździe miejskiej, do której został stworzony. Zgrabne nadwozie u większości patrzących na auto wzbudza sympatię, duży wpływ ma na to interesująco wyglądający przód z okrągłymi reflektorami i niezbyt dużą atrapą chłodnicy. Z boku dostrzec można wysoko poprowadzoną, dolną krawędź okien, szeroki słupek tylny i silnie cofnięte tylne koło.

Wnętrze 


Wnętrze czterem osobom zapewnia niezłe warunki podróżowania, pod warunkiem że nie są one bardzo wysokie. Trochę więcej przestrzeni przydałoby się głównie dla nóg pasażerów tylnego siedzenia. Siedzenie to zająć można dzięki wygodnemu systemowi "Easy Entry", dzięki któremu fotele przednie składają się i przesuwają dość mocno. Bardzo interesująco prezentuje się kokpit Lupo z silnie wyróżniającym się podwójnym, okrągłym zestawem wskaźników i niezbyt rozbudowaną, łatwą w obsłudze konsolą środkową. Bardzo przyzwoity jest poziom wykończenia wnętrza i tradycyjnie dla aut VW - jakość użytych materiałów. Pewne zastrzeżenia wzbudza natomiast mała ilość schowków, które reprezentowane są w zasadzie przez dwie niewielkie półki i siatki na drzwiach. Najmocniejszą stroną nie jest także 170-litrowy bagażnik, który zmieści jedynie skromne zakupy. Na szczęście kanapa tylna składa się odsłaniając przedział o pojemności 400 litrów.